Strona w budowie, zapraszamy wkrótce...

Zapraszamy już za:

[wpdevart_countdown text_for_day="Dni" text_for_hour="Godzin" text_for_minut="Minut" text_for_second="Sekund" countdown_end_type="date" font_color="#000000" hide_on_mobile="show" redirect_url="" end_date="21-09-2020 12:00" start_time="1600339301" end_time="0,1,1" action_end_time="hide" content_position="center" top_ditance="10" bottom_distance="10" ][/wpdevart_countdown]

Strona w budowie, zapraszamy wkrótce...

Koniec “renesansu tabletów”? Wyniki z pierwszego kwartału 2022.

Według wstępnych danych International Data Corporation (IDC) Worldwide Quarterly Personal Computing Device Tracker światowe dostawy tabletów spadły względem analogicznego okresu ubiegłego roku. 

Łącznie w pierwszym kwartale 2022 roku dostarczono na globalny rynek 38,4 mln sztuk tabletów. Oznacza to spadek o 3,9% rok do roku. Przyczyny spadku mogą być wielorakie – od zmniejszenia się popytu, przez kryzys chipowy, po obecną w wielu krajach, w tym Polsce, wysoką inflację. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że obecne wyniki nadal przekraczają te sprzed wybuchu pandemii. Czy mamy zatem do czynienia z końcem “renesansu tabletów”?

Tablety remedium na pracę i naukę zdalną?

Zanim przejdę do omówienia danych udostępnionych przez IDC, kilka słów moich własnych spostrzeżeń. Mam wrażenie graniczące z pewnością, że tablet jako koncepcja urządzenia nareszcie, przez ostatnie dwa lata, został właściwie przez globalnego użytkownika rozpoznany. Gdy urządzenia te święciły triumfy sprzedażowe dekadę temu, były chętnie kupowane jako… alternatywa dla laptopa.

Nie trzeba chyba nikomu dziś wyjaśniać, że takie postawienie sprawy było błędne. Tablet nie jest urządzeniem uniwersalnym. Nie zastąpi desktopa czy laptopa we wszystkim. Nie jest też, pod względem zadań do których jest przeznaczony, większym substytutem smartfona. Tablet po prostu wypęłnia luki między światem smartfonów i komputerów. Służy do konsumpcji treści, niekoniecznie zaś do jej tworzenia. Tablety znakomicie odnalazły się w czasie pandemicznym:

  • były i są tańsze niż laptopy
  • nadają się do wideokonferencji
  • umożliwiły szybkie zapewnienie każdemu z domowników urządzenia do pracy lub nauki zdalnej
  • są wysoce mobilne, więc nie potrzeba wydzielonej dla nich przestrzeni, by z nich korzystać – słowem, nie potrzeba kolejnego stołu czy biurka

Teraz, gdy w niektórych krajach liczba przypadków COVID-19 jest niewielka, tablety czeka poważny test. Jeśli nawet praca i nauka zdalna zostaną z nami w jakiejś, zwykle częściowej formie, to czy tablety będą nadal do niej wykorzystywane? Sądzę, że tak i to z dość nieoczywistego powodu. Tabletów po prostu dobrze używa się… zewsząd. Wygoda użytkowania jest, jak pokazał rynek gier, bardzo istotnym czynnikiem. Olbrzymia liczba graczy gra na konsolach m.in. dlatego, że można grać z kanapy. Tak, z tego samego punktu, w którym dobrze sprawdza się tablet. Spodziewam się jednak, że nie będziemy obserwowali rosnącej sprzedaży, a raczej jej spadek, chociaż do poziomu powyżej przedpandemicznego. Będziemy raczej w naturalnym cyklu zastępowali obecne urządzenia nowszymi, bo po latach 2020-2021 do tabletów po prostu się przekonaliśmy na nowo. W tym ja – korzystający na co dzień z iPada.

Rynek tabletów Q1 2022

Przejdźmy jednak do danych udostępnionych przez IDC. Dostawy tabletów w pierwszym kwartale 2022 roku, chociaż spadły o blisko 4% względem Q1 2021, wciąż przekraczają poziomy sprzed pandemii. Widać jednak, że wzrost osłabł. Autorzy raportu wskazują, że agresywne zakupy urządzeń w 2020 i 2021 r. wywołane pandemiczną koniecznością, obecnie skłoniły wielu użytkowników do trzymania się niedawno zakupionych tabletów. Urządzenia te jeszcze się nie zestarzały, a ich wymiana będzie następowała stopniowo.

Liderem rynku, konsekwentnie, pozostaje Apple. Udział amerykańskiej firmy w rynku tabletów to obecnie 31,5%, co oznacza niewielki spadek (-4,6%) rok-do-roku. Zyskał natomiast wicelider, Samsung. Z 19,6% w Q1 2021 koreańska firma zdołała zwiększyć swój udział do 21,1%. Na miejscu trzecim, co może być zaskakującym dla polskiego odbiorcy, jest Amazon, ze swoimi tabletami Fire. Firma znana głównie z e-commerce zanotowała poważny wzrost rok do roku, o 6,3%. Najsilniej traciły natomiast Lenovo i Huawei.

„Podczas gdy rynek tabletów z pewnością znajduje się w trendzie spadkowym na poziomie globalnym ze względu na niższy popyt na rynkach dojrzałych, interesujące jest obserwowanie kilku nowych graczy wchodzących na rynki wschodzące, zwłaszcza sprzedawców smartfonów, takich jak realme, OPPO, Xiaomi i tak dalej, ” powiedziała Anuroopa Nataraj, starsza analityk ds. badań w IDC Mobility and Consumer Device Trackers. „Chociaż ich wolumeny nie są na tyle znaczące, aby w tej chwili poruszyć rynek, to wysoki popyt na tablety na rynkach wschodzących od początku pandemii skłonił tych dostawców do wykorzystania ich obecności w kanale w celu zbudowania ekosystemu gdzie konsumenci posiadają wiele produktów tej samej marki, tak jak Apple”.

 

Rzeczywiście, ponownie widać w ostatnim czasie wzrost zainteresowania tabletami ze strony producentów znanych z rynku tabletów. OPPO, realme, vivo czy Xiaomi, a nawet OnePlus mają odpowiednie know-how, możliwości produkcyjne, kanały dystrybucji, by swoje produkty dostarczać na rynek. Hamulcem dla rynku może być natomiast, bez zaskoczenia, kryzys chipowy.

 

Jak wyglądał natomiast rynek smartfonów w Q1 2022?

Rynek smartfonów w pierwszym kwartale 2022 roku. Które firmy produkujące smartfony poradziły sobie lepiej w warunkach opadającego rynku?

3,272FaniLubię
8,767ObserwującyObserwuj
1,060SubskrybującySubskrybuj

NOWE WYDANIE

POLECANE

NAJNOWSZE